Furiath napisał(a):Propozycja gosc1313 brzmi rozsądnie, mechanizmy egzopancerza sa b. fajne.
Dobowe zużycie gazoplujów przez egzopancerz właściwy to jego ciężar x 3. Na przykład egzopancerz właściwy o ciężarze 10 (Szkielet 4 + Pancerz 3 + Pompa 0,5 + Moduł przeprawowy 1,5 + Magazynek 0,5) w ciągu doby użytkowania zużyje 30 gazoplujów.
Z doświadczenia gry wynika, że w większości gracze nie bawią się w taką matematykę na sesji, lecz ujmuja ogólnie ilość gazoplujów ("mam na tyle, by w tym łazić, bądź nie mam" lub "to ja MIsiu biorę taki zapas gazoplujów, by było na 3 dni, oka?") Stąd uprościłbym tę liczbę gazoplujów. I tak liczenie jest przy dźwiganiu - ale to akurat jest ok. bo zmusza do licznego kombinowania.
I KTO TO MÓWI
Doświadczenie pokazuje, że bawią się w jeszcze więcej liczenia... Walka: umiejętność postaci gracza + przewaga na pentagramie + ewentualnie bonusy z manewrów kontra umiejętność + ew. przewaga na pentagramie + ewentualnie bonusy z manewrówprzeciwnika... Czyli w praktyce na przykład w sumie 12K10 i liczy się sukcesy, liczy się dziesiątki, przerzuca, znowu liczy, następnie dodaje rzuty popleczników (jeśli umiejętności od do to tyle i tyle rzutów ma dany poplecznik), dodaje się wyniki rzutów popleczników do przebić jakie uzyskał Lider, potem odejmuje wynik słabszego od wyniku lepszego lidera, do różnicy dodaje obrażenia z broni i obrażenia z manewrów oraz obrażenia z wzajmnie wpływających na siebie Szkód z dwóch akcji na pentagramie. Potem od rezultatu odejmuje się przebicia uzyskane w teście ochrony

Czasem od liczby kostek przysługujących poplecznikowi odejmuje się odpowiednią liczbę zgodnie z manewrem, a są też inne sztuczki

I ogólnie nie liczy się tego wszystkiego raz, czy dwa razy na sesję, ale co rundę walki z użyciem motoryki

Gracze i narrator zmieniają się w liczydła i wykańczają psychicznie przy powtórnych obliczeniach jeśli każdemu wyszło coś innego

a o ile pomyłka o 1 nie jest ważna, to przy 2,3 punkatch przesądza o "zabiciu do połowy"
A jeśli chodzi o egzopancerz to przecież tego się nie liczy podczas sesji tylko między sesjami, tworząc egzopancerz, na takiej samej zasadzie jak tworzy się kartę postaci. Raz się policzy a potem już tylko "zużywam X gazoplujów, żeby". W praktyce działa to całkiem nieźle. Gazopluje się po prostu odejmuje tak samo jak liczy się liczbę wystrzelonych strzał z łuku. Opisy poszczególnych mechanizmów są nie bardziej złożone od opisów modułów technomantycznych.
Z drugiej strony nie wątpię jednak że da się wymyślić coś lepszego, poświęcając na to więcej niż jeden wieczór z redbullem

Choć wątpię by było to jeszcze prostsze od zasady: obciążenie przesądza o wymaganym Dźwiganiu, użycie mechanizmu kosztuje X gazoplujów, użycie artefaktów przebiega zgodnie z zasadami technomancji.
Życie to test z użyciem nieskończenie wielu kości.