Przejdź do zawartości


Karmazynowy Sztandar

Określcie na forum założenia cyklu i interludia pomiędzy sesjami

Moderator: Inkwizytorzy


Karmazynowy Sztandar

Postprzez Chochlik » N gru 20, 2009 3:51 pm

Główne ustalenia graczy:
- Dużo wygrzewu
- Sesja w dużym mieście starożytnych
- Walka nie tylko z potworami
- Wszyscy graja soldatami

Gracze:
Patrycja zwana Dziczka: Soldacka Wiedźmiarka, Ruda Tola
Sunshine: Soldacki Żerca, Golibroda
Bybus: Soldacki Siepacz, Kipiatok
Dziku: Soldacki Szabrownik, Jarema
Na pierwszej sesji pojawił się również Mateusz: Soldacki Kronikarz Klanowy, Profesor

Skrótowy zapis wydarzeń przed cyklem:
Kompania Soldacka graczy zwana Krwawą Buchtą została wynajęta przez pewien ród Hanzycki w celu pozbycia się pewnego niewielkiego Dzikoklanu zwanego Ostropalcy z Miasta Czerwonego Pyłu.

Z pieśnią ku chwale przodków i sztandarem dzierżonym przez chorążego najlepsi z wojowników nomadycznej kompanii Krwawej Buchty wyruszyli by dostać się do starożytnego miasta.

Na obrzeżach miasta w ciężkich do poruszania się warunkach (dzięki wszędobylskiemu gruzowi) kompania została zaskoczona przez nagły atak Ostropalcych, dobra znajomość terenu dała przeciwnikowi naprawdę poważna przewagę, lecz najmężniejsi z mężnych kompani, utrzymali pozycje a nawet powoli zaczynali uszcuplać szeregi wroga, w pewnym momencie przez pole walki uniusł się przedziwny skowyt który spowodował iż pękły resztki szyb w oknach pobliskich, zrujnowanych wieżowców.
Postacie graczy zaczęły oglądać się się skąd pochodzi dźwięk, niestety nie udało im się tego ustalić, gdyż ich wzrok zatrzymał się a na chorążym który właśnie unosił na włóczni, do której był przytwierdzony sztandar, ich kapitana.
Ich mentor, dowódca i brata jeszcze lekko podrygiwał w spazmach pośmiertnych, luźno zwisał niczym kukła której jedynym sznurkiem jaki się ostał jest ten który trzyma ją w okolicach piersi, lecz zamiast sznurka podtrzymywał go gruby drzewiec włóczni.

Wtem jak by na jakiś znak wojownicy dzikiego klanu zaczęli uciekać, wspinali się po budynkach i ukrywali w otworach kanalizacyjnych, jeden z przeciwników spuścił się na stalowej linie, nim ktokolwiek zauważył porywał zdrajce klanowego kiedyś zwanego chorążym.



Sytuacja w klanie jest marna, niektórzy nie mają siły psychicznej dalej walczyć, powstała koalicja która chce wracać do swych dzieci i starców zostawionych przed tym upiornym miastem. Odebrano im wole walki i nie czują już ręki przodków na swych barkach.

Jedynym co gracze wiedzą to że gdzieś w mieście swą siedzibę ma pewien technoklan oraz że poza Ostropalcymi w Mieście Czerwonego Pyłu grasuje potężna wataha wilkołaków.

Obrazek

Tak oto wygląda sztandar Krwawej Buchty
Realizm zabija kotki.
Avatar użytkownika
Chochlik
Unita
 
Posty: 36
Dołączył(a): Śr lip 08, 2009 7:54 am
Lokalizacja: Loch pod Warszawą

Powrót do Strona główna forum

Powrót do Nasze Wprowadzenie i interludia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników